Przejdź do głównej zawartości

Black & White

Tu pracowało tylko jedno czółenko, co oczywiście wszyscy plączący od razu zauważyli. Zauważyli też, że motyw to prosty kwiatek, od którego zaczyna się naukę frywolitkowania. A perełki potrafi się wplatać niedługo potem.




Kolory, które dominują na zewnątrz opanowały również czółenko. Z tym, że w wersji frywolitkowej wyglądają znacznie bardziej optymistycznie niż w formie białych plam na asfalcie.





Dwa czółenka i zero perełek, trochę nici. Prawie nic a jednak coś.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

PETER-SWETER I

  Żeby sweter dobrze leżał, trzeba się czasem dobrze napracować. To jest dobrze.  Te rękawy TAKIE mają być.

Nieco celtycko

Naszyjnik i bransoletka (może być przyjaźni) powstały dzięki współpracy dwóch czółenek. Czółenka najpierw uplotły czarną koronkę z odwróconych kółeczek, a następnie dorobiły negatyw. Negatyw na początku został przymocowany do pierwszego czarnego kółeczka, nastepnie przepleciony przez pozostałe i - jak się można domyśleć, na końcu połączony z ostatnim kółeczkiem. Czarnym oczywiście. Jest to prosty przykład frywolitki celtyckiej, czyli składającej się z elementów, które się wzajemnie przeplatają bądź zazębiają, ale nie da się ich rozpleść. Dokładnie taki sam komplecik można zrobić przy pomocy czterech czółenek. Będzie szybciej jeżeli ktoś ma cztery ręce.

RADOSNE SZAROŚCI

Frywolitkowy kwiatek jest broszką.  Bardzo prostą, chociaż 3D. Broszka została pomyślana jako zapięcie do frywolitkowego kołnierzyka. Kołnierzyk natomiast pomyślał się jako naszyjnik. W sumie wymyślił się komplet.