poniedziałek, 10 września 2018

ZAMIAST HAFTÓW


Zbieranie muliny to hobby jak każde inne.


Można z niej zrobić dużo różnych rzeczy. 

               Najpierw małych, żeby zobaczyć jak się w ogóle robi.


A potem, gdy wpadnie się w tryb "granny squars", zbieranie muliny zmienia się w przerabianie muliny na kwadraty.




Niestety szarej nie było...




Tryb "produkcja kwadratów" potrwa prawdopodobnie do wyczerpania zapasów muliny.































O tym, co dalej będzie wiadomo po przejściu w tryb "zszywanie kwadratów".

poniedziałek, 16 lipca 2018

HEAVY SWEATER


Czasami bywa tak, że ma się dużo wełny z owcy.

 Wtedy dobrze jest ją przerobić na dzianinę.
 Dzianinę z rękawami na przykład.
 Oczywiście dobrze jest dzianinę pozszywać.
 I dorobić co się tam chce.
 Przed ostatecznym zszyciem sprawdzić, czy wszystko pasuje.
 I postawić.
Waga dzianiny 2.9 kg.

czwartek, 12 kwietnia 2018

czwartek, 1 lutego 2018

KURA JAKA JEST KAŻDY WIDZI (DIY)

Żeby uszyć kilka kurek trzeba trochę czasu poświęcić na wycinanie. Materiały dowolne, byle dały się zszywać.


 A żeby uszyć jedną kurkę

 potrzeba tyle.
 
Wybieramy komplet
i zszywamy po lewej stronie.


W trakcie zszywania pamiętamy o kurzym dziobie.

I dobrze go przyszywamy.



Przez pozostawiony otwór przewracamy kurkę na prawą stronę.
i wypełniamy np. watą.

W pozostawiony otwór wszywamy grzebień.



Doszywamy oczka.
Z obu stron...

I kurka gotowa.

sobota, 29 lipca 2017


Kiedy przychodzi ochota żeby ponawlekać sobie koraliki  na nitkę może się to skończyć 3.5 metrowym ukośnikiem. 



Na czterokolorowy melanżowy kordonek zmieściło się 12 315 (plus minus 100) przezroczystych koralików.


Mniej więcej tyle samo półsłupków pozwoliło totalnie się zresetować i przy okazji zrobić długi sznur.



Sznur wielofunkcyjny, który raczej jest biżuterią, ale dobrze sprawdza się również w roli skakanki.



Tu nie widać, że to też skakanka, ale od czego wyobraźnia.

sobota, 6 maja 2017

PAMIĘCI HAFCIARKI


Czasem Hafciarka nie zdąży skończyć tego, co zaczęła. Zostawia w kufrze narysowane i częściowo wyszyte serwetki.




Wtedy inna hafciarka nie może się powstrzymać, bierze igłę i zastanawia się czy to tak miało być.



Ale szyje.

Potem usztywnia



Prasuje.



I wycina, bo to richelieu.




 Ma nadzieję, że tam w niebie ktoś się z tego powodu uśmiecha.