czwartek, 19 marca 2015

SEKCJA MŁYNKA DZIEWIARSKIEGO



Młynek dziewiarski Prym jest urządzeniem mocnym, wykonanym pancernie, trudno go zepsuć.
Ale Polak potrafi....

Według Polaka kręcenie młynkiem
spokojnie można przyspieszyć.
Trzeba tylko być otwartym
na eksperymenty z różnymi
narzędziami.



Do tego wykorzystano
wiertarkę z kwadratowym
wiertłem


I rzeczywiście nastąpiło znaczne przyspieszenie.
Od razu.

W ciągu pięciu minut powstało jakieś 15 m sznurka.

Z tym, że w szóstej minucie coś pstryknęło i młynek odmówił współpracy.

Jedna igła przekręciła się w rowku i zablokowała całość.
Żeby ją włożyć na miejsce trzeba było młynek rozebrać.

Początek był łatwy, dół trzymał się na 4 bolcach, które wystarczyło odpowiednio nacisnąć.


Tyle było w środku





















I tu nastąpiła niespodzianka, igły wprawdzie dało się wyjąć od dołu, ale nie dało się włożyć ich od tej strony na miejsce. 
Trzeba było zdjąć przezroczystą nakładkę, co już nie było takie łatwe

Nakładka również trzymała się na 4 bolcach, ale z tymi trzeba było walczyć.
Dwa poległy...


Dzięki temu udało się zobaczyć
jak wygląda zdjęta nakładka

Włożenie igieł na miejsce było
już dziecinnie łatwe.







Złożenie całości również.
Na przyszłość Polak postanowił nie używać dodatkowych narzędzi w celu zwiększenia wydajnośći. 
No chyba, że wymyśli jakiś rewelacyjny patent.
W końcu, przy przezroczystej nakładce zostały jeszcze dwa bolce.

3 komentarze:

  1. To nie wina młynka , tylko wiertarki , za szybko sie krecila .

    OdpowiedzUsuń
  2. No, ale właśnie miała się szybko kręcić

    OdpowiedzUsuń
  3. Zacytuję wypowiedź koleżanki nt. młynka: "to jest nie do zdarcia, solidna niemiecka robota". A jednak :):):)
    Ale wiesz co? Ja myślę, że to Cię nie powstrzyma przed dalszymi eksperymentami, i na pewno wykombinujesz jakieś turbodoładowanie do tego młynka ;)

    OdpowiedzUsuń