sobota, 25 lutego 2012

Tatting mini



Pewnego dnia pojawił się pomysł, żeby zrobić dużo split rings i zobaczyć co wyjdzie. 
W trakcie robienia pomysł ewoluował i to co wyjdzie miało być przecudnej urody koronkową bluzeczką rozmiar 38.
I przez jakiś czas było...
Ale po jakimś czasie okazało się, że duża ilość split rings (akurat ta) ma tendencję do bycia bardzo blisko siebie, natomiast zupełnie nie ma tendencji żeby się rozciągać. 



Ponieważ prucie frywolitki jest bardzo żmudne pomysł musiał ewoluować dalej. Żeby nie było wątpliwości - powstała bardzo ekskluzywna spódniczka dla młodej damy o wzroście metr i trochę. Mini oczywiście.




3 komentarze:

  1. Ło matulu! Najpierw pokazywałaś, że szydełkiem firanki w tydzień ( i trzy lata jeśli o mnie chodzi;) a teraz to cudeńko.
    Kobieto jesteś NIESAMOWITA!
    Serdeczności posyłam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Firanki to były zazdrostki, więc nie takie znowu duże ale dzięki Iwonka i grazie Carla

    OdpowiedzUsuń