Przejdź do głównej zawartości

POWRÓT DO PRZESZŁOŚCI

Rzecz raz odłożona dalej odkłada się sama, ale.....

czasem następuje
 POWRÓT DO PRZESZŁOŚCI



Czyli jak widać szalik robi się dalej.

A dokładniej robią się jego brzegi.

Bo każdy szalik ma dwa końce.




Komentarze

  1. Taki szalik to w sam raz na tegoroczną łagodną zimę. Choć kto wie co tam jeszcze się zdarzy bo od wczoraj ciągle sypie. Czy końce tego szalika będą od siebie oddalone na odległość standardową (tzn. wystarczającą na owinięcie wokół szyi)? Dla mnie to niewyobrażalna ilość tych pętelek i niezmierzone pokłady Twojej cierpliwości, ale efekt powalający. Serdeczności przesyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Osz kurcze,podziwiam za cierpliwość - ja chyba bym nie potrafiła zrobić tak dużej pracy,kiedyś chciałam zrobić większy frywolitkowy bieżnik, ale w rezultacie powstała serwetka,bo nie miałam cierpliwości żeby supłać dalej:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

PETER-SWETER I

  Żeby sweter dobrze leżał, trzeba się czasem dobrze napracować. To jest dobrze.  Te rękawy TAKIE mają być.

Nieco celtycko

Naszyjnik i bransoletka (może być przyjaźni) powstały dzięki współpracy dwóch czółenek. Czółenka najpierw uplotły czarną koronkę z odwróconych kółeczek, a następnie dorobiły negatyw. Negatyw na początku został przymocowany do pierwszego czarnego kółeczka, nastepnie przepleciony przez pozostałe i - jak się można domyśleć, na końcu połączony z ostatnim kółeczkiem. Czarnym oczywiście. Jest to prosty przykład frywolitki celtyckiej, czyli składającej się z elementów, które się wzajemnie przeplatają bądź zazębiają, ale nie da się ich rozpleść. Dokładnie taki sam komplecik można zrobić przy pomocy czterech czółenek. Będzie szybciej jeżeli ktoś ma cztery ręce.

RADOSNE SZAROŚCI

Frywolitkowy kwiatek jest broszką.  Bardzo prostą, chociaż 3D. Broszka została pomyślana jako zapięcie do frywolitkowego kołnierzyka. Kołnierzyk natomiast pomyślał się jako naszyjnik. W sumie wymyślił się komplet.