Naszyjnik i bransoletka (może być przyjaźni) powstały dzięki współpracy dwóch czółenek. Czółenka najpierw uplotły czarną koronkę z odwróconych kółeczek, a następnie dorobiły negatyw. Negatyw na początku został przymocowany do pierwszego czarnego kółeczka, nastepnie przepleciony przez pozostałe i - jak się można domyśleć, na końcu połączony z ostatnim kółeczkiem. Czarnym oczywiście. Jest to prosty przykład frywolitki celtyckiej, czyli składającej się z elementów, które się wzajemnie przeplatają bądź zazębiają, ale nie da się ich rozpleść. Dokładnie taki sam komplecik można zrobić przy pomocy czterech czółenek. Będzie szybciej jeżeli ktoś ma cztery ręce.
A nie przewieje Cię jednak ciut za mocno podczas tego winobrania ;)
OdpowiedzUsuńAle na sączenie burgunda przy blasku świec sweterek jak znalazł, cudny jest! Pierwowzór do tego by się nie nadawał ;)
Przepiękny jest :))
OdpowiedzUsuńWow that is beautiful and fun to see how you made this cover up its great! Love the color and you work so fast too!
OdpowiedzUsuńNot so fast, it takes me 5 days.
UsuńŚliczny i bardzo fajne kolory :-)
OdpowiedzUsuń