sobota, 6 maja 2017

PAMIĘCI HAFCIARKI


Czasem Hafciarka nie zdąży skończyć tego, co zaczęła. Zostawia w kufrze narysowane i częściowo wyszyte serwetki.




Wtedy inna hafciarka nie może się powstrzymać, bierze igłę i zastanawia się czy to tak miało być.



Ale szyje.

Potem usztywnia



Prasuje.



I wycina, bo to richelieu.




 Ma nadzieję, że tam w niebie ktoś się z tego powodu uśmiecha.


7 komentarzy:

  1. na pewno sie uśmiecha i zapewne ma łzy szczęścia w oku:)

    OdpowiedzUsuń
  2. This is gorgeous and love all the pictures that demonstration! Have a wonderful day hugs from CArollyn

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja uśmiecham się też :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo na pewno, a reszta aniołów spogląda z lekką (boć to niebo i nie wypada:)zazdrością. ŚLICZNA serwetka i wzór

    OdpowiedzUsuń