
Frywolitka jest koronką z wyglądu delikatną.
Pozostaje taką nawet jeżeli zrobimy ją z twardej szewskiej dratwy.
Kwiatuszki również sprawiają wrażenie delikatnych.
Trochę trudno jest zrobić mały kwiatuszek.
Ale da się. Tylko palce bolą. Bo dratwa ma się nijak do delikatnej, śliskiej, merceryzowanej bawełny.
Niezwykłe połączenie, tyle sprzeczności, a efekt taki, że zaglądam tu już kolejny raz i patrzę sobie :)
OdpowiedzUsuńWitamy:)
OdpowiedzUsuńPrzepiękne prace:) zapraszamy na naszego bloga po odbiór wyróżnienia:)
Serdecznie pozdrawiamy!
I think this would be hard to pull through with my hands!
OdpowiedzUsuńI love to look at this work It is beautiful but I do not think I could try it.
OdpowiedzUsuńNiesamowite! Toporna szara dratwa zmieniła się w coś pięknego.
OdpowiedzUsuńPodziwiam umiejętności i pomysłowość.
Pozdrawiam :)