sobota, 18 grudnia 2010

Aniołków nigdy dosyć






Aniołek nie mały, nie duży. Taki sobie średni, 6 cm i tyle. Po kąpieli w krochmalu prezentuje się prosto kiedy stoi i kiedy wisi.



Tenże sam od tyłu.



A to jego kuzyn w dłuższej sukience z pikotkami gdzie sie da. Jeden rządek na dole więcej i mamy 7,5 cm.



A tak wyglądamy z tyłu.



Przydałby się też jakiś frywolitkowy aniołek.




I oto jest. Jedno czółenko i kłębek.

wtorek, 7 grudnia 2010

A jak Adwent



Aniołek  ten oczywiście nie jest wyobrażeniem potężnego Archanioła Gabriela, ale jako Lalka Pracująca ma szansę dostać jego rolę w jasełkach. Zrobiony jest z łyżki, techniką taką samą jak Noe. Mimo pewnej delikatności i zwiewności jest dosyć wytrzymały. Czeka go bardzo intensywny sezon i musi być przygotowany na różne, czasem i dosyć ekstremalne (jak na takiego Aniołka)  ewentualności.