środa, 29 września 2010

Była sobie raz Królewna...



Zanim Królewna została Królewną była zwykłą kukiełką. Ktoś mógłby ją nawet wziąść za pastuszka, bo miała portki i kufajkę. Jednak pewnego dnia zmieniła się. Precz ze spodniami, dajcie mi suknię złotą! I dostała. Dostała też korale i frywolitkowy naszyjnik. Naszyjnik przydługi, więc nosi go trochę na szyi i trochę w pasie.




Z tyłu suknię Królewny zdobi kokarda. Królewna zawsze o takiej marzyła.




Marzyła też o koronacji i jak widać doczekała się.

czwartek, 16 września 2010

Czapeczka



Trochę białego kordonka i godzina relaksu. A frywolitkowy kwiatuszek jest z rozpędu, przyzwyczajenia i ku ozdobie.

środa, 1 września 2010

Czar starych koronek

Stare koronki mają w sobie czar i tejemnicę. Sto, dwieście lat, dawno temu ktoś cieszył się ich tworzeniem, a potem one same były ozdobą i cieszyły oko. Jak te, zaprojektowane przez Mlle Riego i wydane w 'The Lace Tatting Book by Mlle Riego 1866'




To jeden z kwadratów, wykonany oczywiście współcześnie.




A tak wyglądają kwadraty połączone rozetkami. Co z tego będzie? Jeszcze nie wiadomo. Na razie w wolnej chwili całość wydłuża się i poszerza. I wciąga..

Wzór znaleźć można na www.antiquepatternlibrary.org