czwartek, 22 kwietnia 2010

Ładne kwiatki


Rozsypały się i aż szkoda było je zebrać z powrotem.



A potrzebne były jako mały, delikatny, wypełniacz.



Taka już dola wypełniacza, że nie może być wszędzie.

wtorek, 6 kwietnia 2010

I po Świętach...




Na szczęście pozostały praktyczne, ubrane we frywolitkową koronkę jajka. Są drewniane, więc problem stłuczenia praktycznie nie istniej (chyba, że piła, młotek i tak dalej...). Drewno pokryte jest farbą akrylową i werniksem. I tak oto mamy coś, co na pewno długo wytrzyma i będzie nam przypominało miłe chwile spędzone z czółenkiem w rękach. I oczywiście Wielkanoc.