sobota, 27 lutego 2010

Jak powstał Noe


Najpierw była drewniana pałka, w której wywiercono dwa otworki - dostatecznie duże aby dało się przez nie przewlec mięki drut. Końce drutu zabezpieczono masą papierową, z której uformowano dłonie i stopy. Takie mniej więcej dłonie i stopy.




Druty owinięto miękką tkaniną, żeby Noe nabrał trochę ciała.



Dostał fryzurę i bieliznę.Włosy to pakuły, a koszulka to najnowszy model takiej koszulki.




Jeszcze elegancki płaszcz, laska i coś na głowę.




Oraz buty, czyli jakby sandały. I Noe gotowy.
Może iść do pracy, gdyż jest lalką pracującą. Występuje na spotkaniach autorskich u Ewy Stadtmuller jako Noe. Ale nie tylko.

niedziela, 14 lutego 2010

Like a Hearts on the Wire...


Serca na drucie. Bo Walentego. A serce powinno być mocne. Wtedy prościej kochać. Te serduszka mają również tę zaletę, że mogą zmieniać kształt. Po Walentynkach, lub po wielkiej miłości wyginamy je w coś zupełnie innego. No chyba, że jednak chcemy mieć pamiątkę, to nie.