Najpierw była drewniana pałka, w której wywiercono dwa otworki - dostatecznie duże aby dało się przez nie przewlec mięki drut. Końce drutu zabezpieczono masą papierową, z której uformowano dłonie i stopy. Takie mniej więcej dłonie i stopy.

Druty owinięto miękką tkaniną, żeby Noe nabrał trochę ciała.

Dostał fryzurę i bieliznę.Włosy to pakuły, a koszulka to najnowszy model takiej koszulki.

Jeszcze elegancki płaszcz, laska i coś na głowę.

Oraz buty, czyli jakby sandały. I Noe gotowy.
Może iść do pracy, gdyż jest lalką pracującą. Występuje na spotkaniach autorskich u Ewy Stadtmuller jako Noe. Ale nie tylko.
Komentarze
Prześlij komentarz