Przejdź do głównej zawartości

Posty

Styczniowe słoneczniki

Śpiący styczniowy słonecznik. Śpiąca styczniowa frywolitka. Śpiące onion rings jako brązowy środek i śpiący mock ring jako listek. Albo może lepiej śpiące 'cebulowe kółeczka'  i zaspany 'lepki łańcuszek'. Wersja obudzona. Słonecznik zrobiony dokładnie tak samo. Wygląda trochę inaczej. To była jego decyzja.

Koralomania

Zimową porą dobrze jest mieć na szyi coś ciepłego i niekoniecznie musi to być szalik. Tym bardziej jeżeli akurat nie wybieramy się na śnieg. Zimowe korale zrobione są z wełny. Różnego rodzaju wełny. Jeżeli nie z wełny to z bawełny. I z drewna. Drewno w tym wypadku jest sosnowe. Widać je pomiędzy splotami. Splotami wyglądającymi jakby były robione na drutach. Na drutach w kółko. Czyli na czterech. Albo trzech. Albo dwóch z żyłką. 6 oczek w kółko! Hard core hobby. I tu tajemnica robienia zimowych korali zostaje wyjaśniona. Żaden hard core. Pierścień do robienia w kółko i drut. Zestaw kupiony w sklepie z zabawkami w komplecie 'zrób sobie misia'. French knitting. Może ktoś wie, dlaczego akurat french?

Bombkowo

Brakuje tylko choinki....

K & M

K dla Karolinki  różowo i słodko  i niby prosto, ale w użyciu były dwa czółenka. M dla Małgosi słodko i niebiesko -  plątanina łańcuszka i kwiatków wypleciona jednym czółenkiem. Przyjemność plątania duża i długa.

Zygzak jako taki

To nie jest zygzak. To jest  51 perełek w 51 spit rings, czy też kółeczkach odwróconych. Szczerze mówiąc po trzydziestym kółeczku robi się już nudno i człowiek zaczyna kombinować. Oczywiście najpierw kończy zielony naszyjnik, ale potem..... Potem  bez problemu  robi 208 perełek ułożonych w zygzak. I jeszcze mimochodem powstają kolczyki 2x17.

Że będziemy grzeczni

Trochę frywolitek, trochę złotej nitki, trochę niebieskiej tapety, bardzo elegancki papier wizytówkowy i wszystko poszło bardzo elegancko.

Trochę ślubnie

Twórczy bałagan, trochę szyfonu, trochę frywolitkowych kwiatuszków zwykłych i józefińskich,  i nitki.  Wszystko rzucone na kartkę. Wystarczy przykleić i oto: bałagan twórczy przechodzi  w porządek ślubny.  I oby żyli długo i szczęśliwie...