Naszyjnik i bransoletka (może być przyjaźni) powstały dzięki współpracy dwóch czółenek. Czółenka najpierw uplotły czarną koronkę z odwróconych kółeczek, a następnie dorobiły negatyw. Negatyw na początku został przymocowany do pierwszego czarnego kółeczka, nastepnie przepleciony przez pozostałe i - jak się można domyśleć, na końcu połączony z ostatnim kółeczkiem. Czarnym oczywiście. Jest to prosty przykład frywolitki celtyckiej, czyli składającej się z elementów, które się wzajemnie przeplatają bądź zazębiają, ale nie da się ich rozpleść. Dokładnie taki sam komplecik można zrobić przy pomocy czterech czółenek. Będzie szybciej jeżeli ktoś ma cztery ręce.
Wow looks like a lot of work done really well!
OdpowiedzUsuńYes, a lot of work, thank You
OdpowiedzUsuńPODZIWIAM! powiększyłam sobie zdjęcie i aż mi się w głowie zakręciło od tych tysięcy słupków i pikotek.... Kiedy Ty znajdujesz na to wszystko czas??? Nie jesz, nie pijesz, nie śpisz, tylko ciągle jakieś nowe dzieła tworzysz ? :)
OdpowiedzUsuń